RSS

DECENTRUM STORY (2000-2017)





"... Istnieje moim zdaniem jeszcze jedna alternatywa, furtka w funkcjonowaniu ruchu skłoterskiego w Polsce - ta taktyka dotyczy Tymczasowych Stref Autonomicznych. Skłot może być alternatywną instytucją kulturalną, ale jest to raczej w przypadku „DeCentrum” zjawisko. Incydentalny charakter skłotów, proces zamierania jest wpisany w ich istnienie. Często odnosi się to do świadomości samych uczestników, wiedzą że prędzej czy później ich miejsce – skłot zostanie zlikwidowane. Ta „taktyka znikania” to zatem żadna śmierć czy klęska, to samoistne oddziaływanie na ludzi poprzez incydentalne zaistnienie ..."

| DeCentrum Virus |


DeCentrum Virus
Chaos i Anarchia - New World Disorder


DECENTRUM STORY IN ENGLISH <


HISTORIA ZJAWISKA W SKRÓCIE:

DeCentrum squat ruszył w październiku 2000 w XIX wiecznej fabryce włókienniczej Hany Marejn i Wolfa Zilberblatta przy ul. Częstochowskiej 14/2 w Białymstoku. Zaczęły się integracyjne imprezy, na których poznawali się ludzie, których łączyła anarchistyczna idea. Wkrótce ruszyła też koncertowa machina, do Białegostoku zaczęły ściągać punkowe kapele z całego świata. Przez 5 lat zorganizowaliśmy ok. 100 koncertów i imprez, głównie hc/punk, ale też hip hop, d'n'b, techno, reggae, metal itd. Oprócz tego odbywały się noce filmowe, czad giełdy, wystawy i występy teatrów. Dużą popularnością cieszyły się festiwale na URODZINY DC jak i seria imprez DZIEWCZYNY W AKCJI. Organizowaliśmy też DEMONSTRACJE antywojenne i antyfaszystowskie. Ludzie z naszej ekipy brali udział w protestach antyglobalistycznych na całym świecie i aktywnie skłotowali kolejne budynki w krajach Europy Zachodniej. Współorganizowaliśmy też 3 międzynarodowe OBOZY ANTYGRANICZNE w naszej okolicy.


Jesienią 2001 służby specjalne globalistów wysadziły 3 budynki WTC i bok Pentagonu a korporacyjne media wkręciły części społeczeństwa, że zrobił to Osama. Potem zgodnie z planem wojska U$A napadły na Afganistan a potem na Irak. W Białymstoku ruszyła akcja JEDZENIE ZAMIAST BOMB czyli rozdawanie darmowych posiłków potrzebującym. Połączone to zawsze było z propagandą antywojenną i antyrządową, bo wkrótce do Amerykanów podłączyły się polskie przydupasy.

23.11.02 ruszyła strona internetowa DeCentrum. Na skłocie powstała też niezależna galeria OUT OF CONTROL gdzie przeróżni twórcy mogli zaprezentować swoją sztukę. Opuszczoną ruderę zamieniliśmy w tętniące życiem CENTRUM KULTURY ALTERNATYWNEJ. W W-23 COFFEESHOP kanciapie odbywały się próby lokalnych zespołów i nagrywki. Oprócz tego na skłocie pojawiły się biblioteka, treningi samoobrony, siłownia i pracownia plastyczna. Przez jakiś czas były darmowe korepetycje i warsztaty dla lokalnych dzieciaków. Przez te lata na skłocie pomieszkiwało ze 30 osób. Cały czas różni dziennikarze robili reportaże o alternatywnym życiu w pustostanie, powstały też 3 prace magisterskie nt. DC (socjologia, pedagogika). Zaliczyliśmy też kilka wjazdów policji na skłot pod różnymi bzdurnymi pretekstami oraz kilkadziesiąt ataków lokalnych nazi-zjebów, prób podpalenia itd. Ataki te kończyły się smutną klęską nazioli bo budynek był jak twierdza, ale niespokojna atmosfera raczej nie przysparzała nam sympatii mieszkańców okolicznych bloków, którzy chcieli wieczorami spokojnie oglądać swoje ulubione seriale w tv, a nie słuchać dzikich krzyków i odgłosów tłuczonego szkła.


25.10.05
Białostocka policja na polecenie szkodników z urzędu miasta wyrzuciła nas na bruk ze skłotu. Protesty - w Białymstoku, jak i solidarnościowe w Polsce i Europie, zbieranie podpisów (ok. 2,500), w końcu założenie legalnego stowarzyszenia żeby pertraktować z miastem, to wszystko na niewiele się zdało. Efekt był zerowy, miasto potraktowało nas jak "niebezpieczny ideologicznie element". Zapewne chodziło tu o nasze "zaangażowanie społeczne", czy propagandę uliczną: plakaty, graffiti, dewastacje mienia; wywrotowe projekty jak OBOZY ANTYGRANICZNE, ANARCHISTYCZNY CZARNY KRZYŻ, ANTIFA, BOJKOT WYBORÓW, LEGION DYNAMICZNEJ NIEZGODY, niezbyt po linii rządu pisiorów i katolickich władz Białegostoku. Po tej akcji zrezygnowaliśmy z reformistycznej taktyki, która nic nie dała - olaliśmy legalne stowarzyszenie i działamy nieoficjalnie jako grupa zdecentralizowanych jednostek gdzie każdy odpowiada za siebie.


2006
Eksmisja z budynku nie była końcem DeCentrum - sukcesem było rozkręcanie skłotu przez 5 lat, nauka, nabyte punkty doświadczenia i kontakty. Budynek był dobrym początkiem dla DECENTRUM VIRUSA, który wciąż mutuje rozsiewając chaos i anarchię. Projekty takie jak FNB, ACK, ANTIFA, W-23, LDN, CDTC, OUT OF CONTROL dalej robią swoje. Zmieniła się tylko taktyka imprezowania, zamiast skłotu są kluby czy GARAGE LAND. Rozkręciliśmy też projekty DECENTRUM RECORDS i SPÓŁDZIELNIĘ POVOLY. Nadal organizujemy kozackie balety, materiałów audio i video nagranych na skłocie jest cała sterta, będziemy to konsekwentnie publikować, wrzucać do netu jak i promować nowe, ciekawe rzeczy.


07.10.06
Ekipa postanowila ponownie zająć pusty squat. Po zadymie ze strażą wiejską i 14 godzinach okupacji grupa desantowa została zmuszona opuścić budynek. Po kilku miesiącach od tego wydarzenia, osoby spisane przez policję tego dnia zostały wezwane na przesłuchania w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. Pomimo usilnych starań policji nie udało się udowodnić nikomu winy. Władza musiała jednak w jakiś sposób ukarać osoby, które po raz kolejny ośmieszyły ją w oczach opinii publicznej. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył były prezydent miasta Rysiek t. (prywatnie powiązany z Opus Dei). Wszystkich aktywistów oskarżono o naruszenie miru domowego. Osobom tym zaproponowano dobrowolne poddanie się karze w postaci grzywny lub prac społecznych. Władza po raz kolejny popisała się bezmyślnością i pokazała, że na wszelką działalność społeczną poza jej kontrolą potrafi reagować tylko represjami. Przez pięć lat zorganizowaliśmy ponad sto koncertów i wystaw oraz prowadzoną do dziś akcję cotygodniowego rozdawania jedzenia potrzebującym. Tego typu inicjatywy tak bardzo przeszkadzały pasożytom z magistratu. Nie damy się zastraszyć, wszystkie represje wzmacniają tylko nasz opór wobec władzy. Nie możecie eksmitować ducha DeCentrum!


2008-2009
Decentralizacji ciąg dalszy. Odwieczny konflikt "zgredzi kontra odlotowcy" wciąż trwa. Budynek przy Częstochowskiej od 2005 roku stoi pusty i zjadły go szczury. Prędzej wszyscy zginiemy w nuklearnym podmuchu niż dawna fabryka włókiennicza zacznie znowu żyć. Jednak DeCentrum to nie budynek, tylko ludzie i idea - trzon ekipy nadal trzyma się razem i od lat robi swoje. Ludzi, którzy po drodze się wykruszyli z ekipy zastąpiło nowe pokolenie, które z racji wieku nawet nigdy nie było na skłocie przy Częstochowskiej.Zgredzi z magistratu uskuteczniają "politykę kulturalną" ogródkami piwnymi i galeriami handlowymi gdzie porządni obywatele, w przerwie między pracą a serialami w tv, mogą konsumować najnowsze gówna. Nasze imprezy wróciły do podziemia i są dedykowane tylko dla grupy bliskich znajomych bez ambicji "animowania kultury" w Białymstoku. Jeśli ktoś z was ma ochotę zrobić nowy skłot możecie to zrobić samemu z grupą zaufanych osób, wykorzystać nasze doświadczenia + swoją pasję i wyobraźnię. Więc pytanie "kiedy coś zaskłotujecie w białym?" jest pytaniem do was samych. z kolei pytanie "jak mogę zapisać się do DeCentrum?" jest oczywistym nieporozumieniem.


2009-2014
Przeprowadzka naszego koncertowego projektu GARAGE LAND do powojskowego magazynu przy ulicy Węglowej w Białymstoku. Pierwszy G.L. (2006-2008) był miejscem na zasadach tajnego stowarzyszenia gdzie na imprezy zapraszaliśmy tylko zaufanych znajomych. Na Węglowej działa już oficjalnie, więc zapraszamy was wszystkich na nasze szalone koncerty! Zachęcamy też do ściągania darmowych składanek DC REC MIXTAPES. Warto zapoznać się też z ofertą SPÓŁDZIELNI POVOLY i KAPUTT STUDIO.


2015
Nasz koncertowy projekt GARAGE LAND przy ulicy Węglowej w Białymstoku, jak i ziomki od festiwalu UP TO DATE dostajemy bana od miasta na organizowanie imprez w magazynie. Nagle po 5 latach okazuje się, że: "w magazynie przy Węglowej nie można prowadzić żadnej działalności artystycznej" - jak ujął to reżimowy prokurator. Nie udało się naruchać kasy na planowane oficjalne Transgraniczne Centrum Kultury, ale de facto coś takiego istniało nieoficjalnie przez 5 lat od lata 2009, kiedy Michał Strokowski dogadał się z miastem na użyczenie magazynu na działania artystyczne. Oprócz corocznego festiwalu UP TO DATE, który potem wziął na siebie budynek, cały czas działał GARAGE LAND - zrobiliśmy ok. 100 koncertów, imprez i wystaw - grali u nas lokalni artyści jak i zespoły z Argentyny, USA, Włoch, Słowenii, Białorusi, Francji, Rosji, Norwegii itd. Dochodzi do tego też kilkadziesiąt imprez różnych organizatorów, którzy pojawiali się i znikali, treningi różnych dyscyplin sportowych, pikniki, wystawy, kino, sale prób, studio nagrań, warsztat rowerowy i meblarski, kuźnia, trwały prace nad stworzeniem biblioteki. Bez większych sponsorów i dotacji oddolnie działało sobie miejsce, które jest rozpoznawalne w Polsce i świecie, zawiązała się lokalna społeczność ludzi z najróżniejszych klimatów: to są pewnie rzeczy nieprzeliczalne na procenty i pieniądze wielki panie urzędniku z nadania po kądzieli. Władza w ten sposób pomagała, że nie przeszkadzała. Do czasu - urzędniczo-deweloperska sitwa już ostrzy sobie zęby na teren, którego wartość nagle wzrosła - po wykonaniu prac na okolicznym terenie w ramach Budżetu Obywatelskiego zbudowano fajne boiska i plac zabaw.

Tak więc kolejny raz miasto Białystok spycha swoją kulturę niezależną do podziemia. Należy przypomnieć też historię budynku przy Częstochowskiej, gdzie zaczęła się historia DeCentrum w roku 2000. Po naszej eksmisji w 2005 i nieudanej próbie ponownego zaskłotowania w 2006, budynek stoi nieużywany i nadal popada w ruinę, a minęło 10 lat. Czy wkrótce spłonie wzorem zabytkowych drewnianych chat, których nie opłaca się remontować? Imprezę na XV urodziny DECENTRUM byliśmy zmuszeni zrobić jak tajne komplety za niemieckiej okupacji - sorry dla wszystkich, którzy się nie dowiedzieli.

Najbliższe plany to premiera DC REC MIXTAPE vol.5 w dniu 23.11.15 i dalsza decentralizacja systemu w kooperacyjną sieć zaprzyjaźnionych domów na wsi i siedlisk dookoła Białegostoku. Więc kolejne koncerty w ramach projektu GARAGE LAND mogą się odbyć na pięknej podlaskiej wsi w jakiejś stodole - wzorem typów, którzy lubią sobie pohajlować. A "wielokulturowością" Białegostoku nadal pozostaną: kiszka ziemniaczana, disko polo i skiny-skurwysyny w szaliczkach Jagi. Ale i tak to wszystko idzie na zmielenie bo to jeszcze nie koniec tej historii.

2016
Koncerty BIAŁYSTOK PUNX CREW w klubie Rejs. Przygotowywanie kolejnej (trzeciej) miejscówki na imprezy pod szyldem GARAGE LAND i budowa nowego W-23 studio na podlaskiej wsi w otulinie Puszczy Knyszyńskiej.

2017
Reaktywacja akcji FOOD NOT BOMBS w Białymstoku - zapraszamy co niedzielę o g. 14:30 na ciepły wegetariański posiłek na ul. Suraskiej. Kolejne cykliczne koncerty BIAŁYSTOK PUNX CREW. Przygotowania do otwarcia nowego GARAGE LANDU, działania w ramach SPÓŁDZIELNI POVOLY.

DECENTRUM FOREVER!

cdn


  • wersja tego tekstu z dodatkowymi zdjęciami na forum - zapraszamy do ewentualnej dyskusji


  •  

    DeCentrum Virus ★ Białystok * copyright is for losers * all human rights reserved * powered by W-23 DIY UNLMTD ★